czwartek, 14 kwietnia 2011

Szmaciankowo ...


I tak oto, zamiast się uczyć, wyjść na spacer, posocjalizować się trochę, postanowiłam udoskonalać zdolności manualne. Powstał różowy Mufinek, którego sprezentuje komuś ważnemu, oraz nowa Tildunia =)

Mogłabym rzucić to wszytsko, studia - nudne jak flaki z olejem i poświęcić się całodobowem
u tworzeniu czegoś... z niczego.

To Mufinek wykonany z bawełny. Materiał wykorzystałam z kupionej w lumpeksie dziewczęcej sukieneczki.



Tildunia - sukienka z męskiej koszuli, serduszko i wisienki z filcu. Cała Tildunia ma zaledwie 22 cm

wtorek, 29 stycznia 2008



Ja składam się z części niespójnych, przeczących sobie nawzajem
Jedna mówi chce stąd wyjść druga mówi ja zostaje
Wiem że to jest męczące nie tylko dla mnie lecz dla tych, którzy ze mną przebywają
Mówią "nie mogę znieść tych twoich humorów i zmian" - pewnie racje mają
Bo we mnie jest orkiestra która grać razem nie daje rady
Jedna część zadowolona przyjmuje z pokorą wszystkie zmiany
Druga na to: pieprzę, ja nienadążam wysiadam
Czasami więc zdarza się że nie wiem czego chce
Jedna część mówi jest tak dobrze druga jest tak źle
Tyle sprzecznych myśli by czas pozszywać i wyciąć to co złe niczym chirurg wycina wyrostek
Patrzę czasami na moje dłonie lewa młoda jakby wiecznie wypoczęta
Prawa pomarszczona, spocona i wiecznie napięta
Jak sytuacje w których wychodzi złość bo wygrywa z tą drugą stroną
Wypowiadam wtedy słowa które bolą...

czwartek, 2 sierpnia 2007

I to jest bez sensu...

... znak-gościa wzięli i rozstrzelali za to ze stał na torach, to jest bez sensu. Drzwi do lasu- po cholere takie drzwi?!

A to już jest szczyt! Wszystko to dla koloru, stal (po środku to nie wiem co to, ale zardzewiało) i błękit, czyli zimno, zimno i jeszcze raz zimno...

wtorek, 31 lipca 2007

misz-masz

"Kawałki" Gdańska- Katarzynka, bez dachu, ale tego tak bardzo nie widać i "zarośnięta" Solidarność w przenośni i rzeczywistości...





Trochę natury, żeby totalnie nie popaść w depresję. Podobno zieleń dobrze wpływa na koncentrację.... podobno



Na pewno wino dobrze wpływa... ale nie koniecznie na koncentrację, bardziej na lepsze samopoczucie-w małych ilościach, lub na złe samopoczucie a nawet na bardzo złe- w dużych ilościach...dla każdego według jego upodobań- no to zdrówko!!!

niedziela, 29 lipca 2007

Panie Pomidorze...



... tak Pan Pomidor. tak to już jest jak się siedzi i nie ma sie chęci na nic, chociaż czas przecieka przez palce myśląc tylko o ....nieważne... i z tego wszystkiego najlepiej wyszedł Pomidor-taki sobie o:leży, niczym się nie przejmuje, tylko wziąć i zjeść, ale najpierw uwiecznić jego egzystencję. Ale zdjęcie zbytnio mi się nie podoba... ehhhh
Panie Pomidorze...