I po wakacjach. Dzieci poszły do szkoły, a ja cieszę się ostatnim miesiącem wolności przed rozpoczęciem ostatniego roku magisterki. Postanowiłam zamieścić kilka zdjęć z tegorocznego wypadu na wczasy do Borska we Wdzydzach Tucholskich. Pogoda na szczęście nam sprzyjała i mogliśmy nacieszyć się błogim wypoczynkiem :)

Tu Grzegorz- moja 2, ale niekoniecznie lepsza, połowa :)
Radość po złowieniu pierwszej rybki.
Moja ruda, skromna osoba.
A oto mój młodszy brat :) Jak widać pełna kultura przy obiedzie. Maniery, lektura i porządek na stole :) brakuje tylko różowych kapciuszków z puszkiem :)

























Odcięłam od niej rękawy i rozcięłam po bokach.
W Burdzie znalazłam wykrój prostej bluzeczki z bufkami. Wycięłam szablon zgodny z moim rozmiarem i odrysowałam go na koszuli, po czym wycięłam.
Po zszyciu wygląda to mniej więcej tak:
Bufki na rękawach dość łatwo zrobić, wystarczy główkę rękawa sfastrygować i w takim stanie przypasować do otworu na rękaw. Efekt :
A to inicjał wyhaftowany przez moją Mamę
Z pozostałego mi po zwężaniu koszuli materiału zrobiłam pasującą do tuniki bransoletkę. Pare stron gazety złożyłam i zwinęłam w opaskę która przecisnęła się na nadgarstek. Rulon owinęłam jeansem, zszyłam by się nie rozwinął, naszyłam kwiatki zrobione ze skrawków, naszyłam koraliki i proszę, oryginalna bransoletka :)





Obcięłam nogawki i rozcięłam Jeansy po bokach.
Z połowy jednej nogawki wykroiłam 2 jednakowej szerokości paski, z drugiej połowy wykroiłam 2 łatki do naszycia w kroku (no niestety zużycie materiału dało się we znaki i trzeba było poratować spodnie)
Paski wszyłam w rozcięte boki, spodenki obcięłam do pożądanej długości, założyłam mankieciki na nogawkach, ale nie wyglądało to ładnie, dlatego obszyłam je bawełnianym materiałem w kwiatuszki.
Efekt super i mam szorty za cenę starych Jeansów, które czekały na wyrzucenie. Poszerzone, ale i tak potrzebują paska ponieważ wszyte paseczki po bokach nie są idealnie dopasowane do mojej "figury". =)







