piątek, 25 listopada 2011

Kalendarz Adwentowy Domek

Ooooo jak dawno mnie tu nie było...cała przepaść pomiędzy wakacjami, a początkiem adwentu. I właśnie z okazji czasu adwentu postanowiłam podzielić się z wami moim nowym "dziełem" :)
Kalendarz adwentowy domek- tak mi się zachciało coś stworzyć, że nie mogłam się powstrzymać i poszukałam jakiegoś pomysłu na kalendarz...i nie znalazłam nic co spełniłoby moje oczekiwania, dlatego sama wygłówkowałam formę i sposób mocowania okienek. Trochę  to trwało, ale robota się opłaciła. 
Proszę, oto i on:

1. Forma z kartonu. Posklejałam osobne części w całość, naniosłam miejsca na okienka i drzwi...




 2. Są i drzwi, mała wersja zewnętrznych drzwi domowych :) i okienka- z jednej strony rama, z drugiej obrazek.



3. Tu pomalowany w całości na biało, bazą do elewacji firmy Flügger. Starałam sie pokryć nią grubo szczeliny i załamania tak by nie były widoczne, ale po wyschnięciu farba zaczęła pękać...no to mam imitacje prawdziwej elewacji na starych kamienicach :)




 3. I efekt końcowy. Początkowy zamysł był taki by domek-kalendarz był biało kremowy, ale trochę mdło wyglądał, dlatego nadałam mu koloru...Na okienkach i drzwiach losowo przykleiłam numerki-dni grudnia.
Całość pomalowałam bezbarwnym, półpołyskowym lakierem firmFlügger. 




4. Okienka są odwracane, zamocowałam je na złotych niteczkach o obmalowałam krawędzie złotym mazakiem. (o tu widać te spękania i nierówności na "ścianach" )


czwartek, 8 września 2011

Byłam na we wczasach :)

I po wakacjach. Dzieci poszły do szkoły, a ja cieszę się ostatnim miesiącem wolności przed rozpoczęciem ostatniego roku magisterki. Postanowiłam zamieścić kilka zdjęć z tegorocznego wypadu na wczasy do Borska we Wdzydzach Tucholskich. Pogoda na szczęście nam sprzyjała i mogliśmy nacieszyć się błogim wypoczynkiem :)



Tu Grzegorz- moja 2, ale niekoniecznie lepsza, połowa :)


 Radość po złowieniu pierwszej rybki.


 Moja ruda, skromna osoba. 

 A oto mój młodszy brat :) Jak widać pełna kultura przy obiedzie. Maniery, lektura i porządek na stole :) brakuje tylko różowych kapciuszków z puszkiem :)

piątek, 5 sierpnia 2011

DECOUPAGE moją ręką

Nie dawno sprawiłam sobie 2 pudełka na drobiazgi- ładowarkę do telefonu, bransoleki itp itd... pudełka po butach świetnie się nadają :)
Łąka, czyli wszystkie motywy kwiatowe razem :) Lekka przesada :)


A tu bardziej romantyczna wersja pudełka po balerinkach :)


...na pulpicie znalazłam zdjęcia moich pierwszych decoupage'owych (dekupażowych) przedmiotów, pudełeczko po herbacie i lustro z IKEI. Pamiętam jaka dumna z nich byłam wtedy, teraz chyba też, bo nadal zdobią mój pokój. Po 5 latach, przejrzeniu 2 książek na temat tej techniki i naoglądaniu się tysiąca blogów i stron internetowych, wiem że można było to zrobić lepiej i staranniej. Moja mama jest mistrzem w tej dziedzinie, ja tylko czasami coś zmontuję =)

=)

wtorek, 2 sierpnia 2011

MISIOWO

Znalazłam kiedyś misia-brelok i tak stał na półce od 6 lat. Wyszperałam z szafy kawałek białego materiały w angielski haft i ubrałam misia =)
Miś jak widać jest wielkości buteleczki od Tabsco :)
I taka ślicznotka powstała:


Super miś! szkoda używać jako breloczek :)
A to kolejny z milusińskich. Mama uszyła mi misia baaardzo dawno temu. Odkurzony przeszedł metamorfozę, trochę materiału, wstążeczek i guziczków i mam Panią Misiową :)


czwartek, 28 lipca 2011

Tunika-Żakiet z męskiej koszuli i jeansowa bransoletka


W lumpce za 2 zł kupiłam męską, cienką, jeansową koszulę z myślą o żakiecie na chłodniejsze, letnie dni.


Odcięłam od niej rękawy i rozcięłam po bokach.
W Burdzie znalazłam wykrój prostej bluzeczki z bufkami. Wycięłam szablon zgodny z moim rozmiarem i odrysowałam go na koszuli, po czym wycięłam.
Po zszyciu wygląda to mniej więcej tak:
Bufki na rękawach dość łatwo zrobić, wystarczy główkę rękawa sfastrygować i w takim stanie przypasować do otworu na rękaw. Efekt :
A to inicjał wyhaftowany przez moją Mamę http://to-co-mnie-cieszy.blogspot.com/
Z pozostałego mi po zwężaniu koszuli materiału zrobiłam pasującą do tuniki bransoletkę. Pare stron gazety złożyłam i zwinęłam w opaskę która przecisnęła się na nadgarstek. Rulon owinęłam jeansem, zszyłam by się nie rozwinął, naszyłam kwiatki zrobione ze skrawków, naszyłam koraliki i proszę, oryginalna bransoletka :)








poniedziałek, 18 lipca 2011

Drewniane Japonki

Wakacje...szkoda tylko, że pogoda nie dopisuje na wieczorne spacery, czy poranki na plaży. Z tej okazji postanowiłam poprawić sobie deszczowy humor, słonecznymi japonkami z CCC.
=)



piątek, 15 lipca 2011

Jak zrobić szorty z Jeansów :)

Nuda i para starych Jeansów, połatanych w kroku i oczywiście za ciasnych w pasie i udach, ale nie ma co wyrzucać jak można pokombinować :)

Obcięłam nogawki i rozcięłam Jeansy po bokach.
Z połowy jednej nogawki wykroiłam 2 jednakowej szerokości paski, z drugiej połowy wykroiłam 2 łatki do naszycia w kroku (no niestety zużycie materiału dało się we znaki i trzeba było poratować spodnie)
Paski wszyłam w rozcięte boki, spodenki obcięłam do pożądanej długości, założyłam mankieciki na nogawkach, ale nie wyglądało to ładnie, dlatego obszyłam je bawełnianym materiałem w kwiatuszki.
Efekt super i mam szorty za cenę starych Jeansów, które czekały na wyrzucenie. Poszerzone, ale i tak potrzebują paska ponieważ wszyte paseczki po bokach nie są idealnie dopasowane do mojej "figury". =)
* Zdjęcia marnej jakości niestety, ale robiłam je komórką, ponieważ mój aparat się zbuntował i już od dawna nie pstryka zdjęć.... pora i czas najwyższy zainwestować w porządny sprzęt fotograficzny :D