sobota, 30 marca 2013
wtorek, 12 marca 2013
Spadek formy...
Wzięło mnie dziś na wspominki, nie koniecznie starych, dobrych czasów, ale tych gorszych. Po przejrzeniu 1000 stron ogłoszeń pracy, zajrzeniu do lubianych blogów, przeszperaniu fb, zajrzałam na dysk w stare zdjęcia... Boże jaka szczupła byłam! Mniejsza że z trądzikiem i burzą włosów na głowie, ale szczupła! Najgorsze jest to, że wcale się nie starałam trzymać wagi czy kondycji, jadłam wszystko i w każdej ilości i waga stała w miejscu, a teraz...szkoda gadać. Łyk wody = 0,25 kg :(
Tak to gorsze wspomnienia-dołujące :)
No ale cóż koniec z dołowaniem, bo od tego też tyłek rośnie! Dziś cierpię! Zakwasy... tak zebrałm sie i poszłam na aerobik... Formy brak, kondycji - nawet nie wiem co to jest! Ale dziś też idę, jutro, pojutrze itd itd
Aha i zrobiłam ostatnio porządki w torebkach- ostatczne starcie i postanowiłam kilka z nich sprzedać, okazyjnie oczywiście, bo po co górować ceny. Jeżeli ktoś byłby zainteresowany to proszę odwidzić Tęczowy Stragan http://teczowystragan.blogspot.com/2013/03/torebki_11.html
Tak to gorsze wspomnienia-dołujące :)
No ale cóż koniec z dołowaniem, bo od tego też tyłek rośnie! Dziś cierpię! Zakwasy... tak zebrałm sie i poszłam na aerobik... Formy brak, kondycji - nawet nie wiem co to jest! Ale dziś też idę, jutro, pojutrze itd itd
Aha i zrobiłam ostatnio porządki w torebkach- ostatczne starcie i postanowiłam kilka z nich sprzedać, okazyjnie oczywiście, bo po co górować ceny. Jeżeli ktoś byłby zainteresowany to proszę odwidzić Tęczowy Stragan http://teczowystragan.blogspot.com/2013/03/torebki_11.html
wtorek, 5 lutego 2013
Brak pomysłu...
No tak, kolejny miesiąc mija i ja się biorę za post :( Ale takie są efekty marazmu... nic się nie chce, nie ma weny i jakby to powiedzieć, mimo że nic się nie robi konkretnego, nie ma czasu na cokolwiek. Szukanie pracy wykańcza, nie tyle co fizycznie, ale psychicznie. Codziennie kilka godzin spędzam na przeglądaniu ofert w internecie- szkoda, że nie jest to równoznaczne z wysyłaniem CV, co zdarza się naprawdę rzadko, bo większość ofert to żart! I tak siedzę i szukam i myślę, czy warto iść dalej się kształcić-by całkiem zamknąć sobie drogę do pracy, bo im więcej wiesz, tym gorzej na tym wychodzisz. Czy może samemu być sobie szefem i martwić się czy uda się pociągnąć własny biznes ?
W grudniu wyrzuciłam biurko-manifest dla skończonych studiów-nie ma gdzie "odrabiać lekcji". Niestety nie ma też gdzie postawić maszyny do szycia i wygodnie usiąść by porobić chociażby biżuterię. Ale mam więcej miejsca w pokoju, mogłam poprzestawiać meble...przy stoliku do kawy staram się poskładać nowe bransoletki i kolczyki, trochę nie wygodnie, ale trudno :)
Wpadłam w szał z bransoletkami! www.korallo.pl ma w swojej ofercie mnóstwo rzemieni, koralików i zawieszek do pandorek. Przed Świętami kupiłam sporo elementów i teraz szaleję! Jak tylko odzyskam aparat pochwalę się nowymi zabawkami a tym czasem idę dalej przeszukiwać rynek pracy :)
Pozdrowionka :)
W grudniu wyrzuciłam biurko-manifest dla skończonych studiów-nie ma gdzie "odrabiać lekcji". Niestety nie ma też gdzie postawić maszyny do szycia i wygodnie usiąść by porobić chociażby biżuterię. Ale mam więcej miejsca w pokoju, mogłam poprzestawiać meble...przy stoliku do kawy staram się poskładać nowe bransoletki i kolczyki, trochę nie wygodnie, ale trudno :)
Wpadłam w szał z bransoletkami! www.korallo.pl ma w swojej ofercie mnóstwo rzemieni, koralików i zawieszek do pandorek. Przed Świętami kupiłam sporo elementów i teraz szaleję! Jak tylko odzyskam aparat pochwalę się nowymi zabawkami a tym czasem idę dalej przeszukiwać rynek pracy :)
Pozdrowionka :)
I się jeszcze pochwalę Bożonarodzeniowym prezentem :) Obraz namalowany przez dziewczynę mojego brata. Brat też miał udział w jego tworzeniu:) Prawda, że super sówka?! :)
środa, 2 stycznia 2013
2013 !!!
I przeżyliśmy koniec Świata, kolejne Święta i Sylwestra. Nie złożyłam życzeń Wam-odwiedzającym tego "biednego" i mało ciekawego bloga, którego zaniedbałam przez ostatnie miesiące. Dlatego teraz życzę Wszystkim spełnienia marzeń i pomyślności w kolejnym, oby lepszym, 2013 roku!!!
Mam nadzieję, że teraz wszystko się ułoży po mojej myśli. W 2012-podsumowując krótko- skończyłam edukację, trochę szkoda, bo teraz nie mam co robić :D Siedziałam na stażu, na którym poznałam kilka super osób i kilka, których prawo powinno zezwolić na rozstrzelanie ...nie ma o czym pisać więcej na ten tamat :), zrobiłam dużo fajnych rzeczy, zaplanowałam kolejne, jeszcze lepsze, ale też spieprzyłam kilka istotnych czynności, wyborów, faktów. Niestety zawiodłam Ziooma, i odwrotnie, czasami tak bywa w życiu, że ktoś ważny znika w otoczce egoizmu i czegoś, czego nie umiem nazwać słowami. A wystarczyło zdobyć się na odrobinę szczerości-ale...zawsze jest jakieś 'ale' - może to chwilowy "zamek", niedopowiedzenie lub totalne nieporozumienie? Cokolwiek to jest i z czegokolwiek wynika, nie jest ani przyjemne, ani normalne... Pozdrowienia dla Ziooma, mimo wszystko.
Z listą postanowień noworocznych pod pachą będę szła przez 2013 rok i odhaczała kolejne punkty z listy. Może się jednak okazać, że 31 grudnia 2013 na liście jeszcze coś zostanie, mam tylko nadzieje, że nic istotnego :)
Pozdrowienia dla Was!
P. S. Nie mam co powiedzieć o tym zdjęciu, miny mówią same za siebie :) Pozdrowienia dla Brata !
Mam nadzieję, że teraz wszystko się ułoży po mojej myśli. W 2012-podsumowując krótko- skończyłam edukację, trochę szkoda, bo teraz nie mam co robić :D Siedziałam na stażu, na którym poznałam kilka super osób i kilka, których prawo powinno zezwolić na rozstrzelanie ...nie ma o czym pisać więcej na ten tamat :), zrobiłam dużo fajnych rzeczy, zaplanowałam kolejne, jeszcze lepsze, ale też spieprzyłam kilka istotnych czynności, wyborów, faktów. Niestety zawiodłam Ziooma, i odwrotnie, czasami tak bywa w życiu, że ktoś ważny znika w otoczce egoizmu i czegoś, czego nie umiem nazwać słowami. A wystarczyło zdobyć się na odrobinę szczerości-ale...zawsze jest jakieś 'ale' - może to chwilowy "zamek", niedopowiedzenie lub totalne nieporozumienie? Cokolwiek to jest i z czegokolwiek wynika, nie jest ani przyjemne, ani normalne... Pozdrowienia dla Ziooma, mimo wszystko.
Z listą postanowień noworocznych pod pachą będę szła przez 2013 rok i odhaczała kolejne punkty z listy. Może się jednak okazać, że 31 grudnia 2013 na liście jeszcze coś zostanie, mam tylko nadzieje, że nic istotnego :)
Pozdrowienia dla Was!
P. S. Nie mam co powiedzieć o tym zdjęciu, miny mówią same za siebie :) Pozdrowienia dla Brata !
czwartek, 27 września 2012
Sprzedam...
Wykonane ręcznie z cienkiej sklejki, pomalowane farbami olejnymi i pokryte dwukrotnie nietoksycznym lakierem. Niektóre z kolczyków ozdobione są suszonymi kwiatami. Bigle oksydowane, niealergizujące.
Wymiary : 2cm x 4cm x 3mm z biglem 5,5 cm
lub 2,9cm x 2,9 cm x 3mm z biglem 4,5 cm
CENA 9zł/szt + koszt przesyłki wg PP (tyle co znaczek)
Możliwość zamówienia innej kolorystyki i innych motywów.
sobota, 22 września 2012
Maszynowa okładka na zeszyt =P
W przypływie natchnienia po obejrzeniu kilku fantastycznych blogów i zdjęć z przepięknymi drobiazgami upiększającymi przedmioty codziennego użytku, postanowiłam sama ozdobić zwykły zeszyt, niezwykłą okładką. Może nie jest tak powalający jak większość oglądanych przeze mnie przedmiotów, ale starałam się jak mogłam i udało mi się stworzyć taką oto "surówkową" okładkę. Uszyta z "surówki", lnianego materiału, przyszytej koronki w kolorze ecru, wydrukowanego (w zwykłej domowej drukarce) ptaszka na białym, bawełnianym materiale, kilku guzików i kokardek okładka na zeszyt prezentuje się ślicznie. Po włożeniu zeszytu do środka można okładkę "zamknąć", ponieważ do tylnej jej części przyszyłam gumkę którą zakłada się na przód, dzięki czemu notatki na luźnych karteczkach nie wypadną nam z zeszytu :)
P. S. Przepraszam, że tak długo mnie nie było, nieobecność usprawiedliwiam niemocą, a ostatnio czas spędzam na odbywaniu stażu, z czego nie jestem zbytnio zadowolona, ponieważ marnuję tam nie tylko mój czas ale i energię- ale o tym może opowiem później :)
czwartek, 19 lipca 2012
Kolczyki na pochmurne dni :)
W Gdańsku nadal pada, wakacje jak na razie się nie popisały pogodą, dlatego kiedy pada deszcz ja siedzę i wymyślam co tu robić, by nie popaść w "deszczową depresję". Wpadłam na pomysł, by wyrzynarką pociąć na kawałki listewki- takie do mieszania farb, które można nabyć w sklepach malarskich. Mój brat dremelem wywiercił dziurki w wyciętych prostokącikach, ja za pomocą wykałaczki, szpilki i cienkiego pędzelka namalowałam na nich różne motywy...tak szpilką, ponieważ prostokąciki mają wymiary 2cm x 4cm x 3mm lub 2,9cm x 2,9 cm x 3mm =) Na niektórych drewienkach ponaklejałam zasuszone listki i kwiatki, wszystkie kolczyki polakierowałam nietoksycznym lakierem. Całość zamontowałam na biglach i już! Super eko kolczyki gotowe :)
wtorek, 10 lipca 2012
MATRYOSHKA :)
Matrioszki, modny motyw ostatnich miesięcy, więc jak modny i można kupić w sklepie za krocie to i można samemu uszyć za grosze :) To posiadam 4 takie małe cudeńka, do telefonu i do kluczy :) Najmniejsza z przywieszką ma długość 9 cm, a największa 12 cm. Można poświęcić 20 min i kawałek materiału na takie cudeńko? Można!
Zapraszam na http://dlaodmiany.com/author/aleksandra-debska/ do zakupu, lub bezpośrednio u mnie :)
Może za jakiś czas zorganizuję candy z podobnym motywem, lub z czymś innym, oczywiście wykonanym własnoręcznie :)
Pozdrowionka kochani i cieszcie się latem!
środa, 4 lipca 2012
Ahhh ta pogoda...
Gdańsk, Euro 2012 się skończyło, hiszpańscy kibice wyjechali - jednym słowem-nuda. W dodatku pogoda nas nie rozpieszcza, na południu kraju temperatura sięga 35 stopni, a u nas zaledwie 21 i pada deszcz :( W przerwach poszukiwania pracy ( nadal nic) i by zabić trochę czas, uszyłam kolejną torebkę, tym razem ze starych spodni. Od brata pożyczyłam farbki do tkanin, namalowałam twarz, którą dodatkowo ozdobiłam koralikiem we włosach, kolczykiem i srebrną bransoletką, która walała mi się od kilku lat w szkatułce- zerwała się kiedyś i czekała na odpowiedni moment, by ją wykorzystać- i z bransoletki awansowała na naszyjnik =) W środku ma 2 kieszonki naszyte na bawełnianej podszewce. Jest dość pakowna i wygodna, mimo tego że wykonana jest z jeansu to nie jest ciężka.
Nie zatrzymam jej, ponieważ mam już tyle torebek że nie ma dla niej miejsca :(
Jeżeli ktoś ma na nią ochotę, to na stronie www.dlaodmiany.com można ją kupić (jak i inne rzeczy spod mojej ręki), lub bezpośrednio u mnie :)
Mam nadzieję, że lato w końcu zawita w Gdańsku, bo chciałabym złapać trochę słonka!
poniedziałek, 4 czerwca 2012
Jakieś nieporozumienie...
Prawie miesiąc minął od ostatniego posta, w tym czasie obroniłam tytuł magistra i szukałam pracy...taaaaaak pracy zaczęłam szukać oczywiście już dawno - bez skutku!
To jakaś kpina, 5 lat studiowania, brak czasu na zdobycie doświadczenia...a oferty to jakaś masakra...
1 telefon z zaproszeniem na rozmowę, gdzie stanowisko było już zajęte, ale rozmowa była tylko po to by urząd widział że jednak nabór trwa... Już nie mam pomysłu co robić, przecież nie będę siedzieć w domu z założonymi rekami...
Ahhhh szkoda słów :(
A to, by pokazać swoje (krótkie) zadowolenie z posiadania tytułu magistra, które trochę utrudnia mi znalezienie pracy- za wysokie kwalifikacje...
To jakaś kpina, 5 lat studiowania, brak czasu na zdobycie doświadczenia...a oferty to jakaś masakra...
1 telefon z zaproszeniem na rozmowę, gdzie stanowisko było już zajęte, ale rozmowa była tylko po to by urząd widział że jednak nabór trwa... Już nie mam pomysłu co robić, przecież nie będę siedzieć w domu z założonymi rekami...
Ahhhh szkoda słów :(
A to, by pokazać swoje (krótkie) zadowolenie z posiadania tytułu magistra, które trochę utrudnia mi znalezienie pracy- za wysokie kwalifikacje...
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























